Dla wielu ludzi Facebook przestał być atrakcyjnym miejscem, a dla twórców wartościową przestrzenią tworzenia treści i budowania społeczności. Platforma społecznościowa chciała zostać gigantem, ale to był także gwóźdź do trumny.
Dlaczego Facebook się wypalił?

- Lęk użytkowników przed oceną rodziny i znajomych
- Zbyt szeroka demografia użytkowników
- Ograniczenie możliwości bezpłatnej promocji
a przede wszystkim…
NADMIERNA EKSPOZYCJA TREŚCI POLITYCZNYCH!!!

Kojarzysz atmosferę przy świątecznym stole, gdy pojawia się temat polityki? Zazwyczaj jest różnica poglądów i masz 2 wyjścia: wejść na ścieżkę wojenną i udać się na straceńczą misję przekonywania i proponowania argumentów, których i tak nikt nie słucha, co doprowadzi do jeszcze gorszej atmosfery, w wyniku czego każdy się pokłóci i uda do swojego pokoju lub… Nie będziesz się odzywać / wchodzić w dyskusję i po prostu poczekasz do końca. Tak samo jest na Facebooku, ale tutaj łatwiej jest “wyjść”. Po prostu nie wchodzisz na Facebooka, bo nie chcesz, żeby ktoś Cię oceniał lub się z Tobą nieelegancko kłócił w komentarzach.
SAM FACEBOOK PRZYZNAJE, ŻE NADMIERNA ILOŚĆ POLITYCZNYCH TREŚCI TO LIPA!
Dlaczego z Facebooka odchodzi tak wielu użytkowników?
Zbyt duża w stylu korzystania platformy między młodszymi, a starszymi użytkownikami, czytaj: podpunkt 2 – Zbyt szeroka demografia użytkowników.

- Chcą nawiązać nowe znajomości
- Nie chcą Social Media łączyć z rodziną
- Wolą pokazywać wybrane (atrakcyjne) elementy z życia

- Chcą nawiązać kontakt ze starymi znajomymi
- Chcą pielęgnować relacje rodzinne
- Intensywnie się prywatnymi albumami i przemyśleniami
Ale Facebook chce to zmienić i wprowadza możliwość tworzenia alternatywnych tożsamości
W ramach testu niektórzy członkowie Facebooka będą mogli utworzyć aż cztery dodatkowe profile, a każdy z nich nie będzie musiał zawierać prawdziwego nazwiska ani tożsamości osoby. Wedle tego pomysłu będzie można mieć jedną tożsamość do kontaktów z rodziną i znajomymi, a drugą na przykład dla relacji biznesowych. To by miało sens, bo zawsze miałem zgrzyt z wrzucaniem prywatnych fotek z imprez na tego samego walla, na który wchodzą moi klienci, którzy nie powinni na przykład widzieć moich muzycznych popisów z gitarą o 3 nad ranem. Teraz więc nie będzie konieczności dzielenia się z każdym wszystkimi swoimi treściami.

To się trochę już działo dzięki grupom Facebookowym, które były według mnie najmocniejszym elementem Facebooka i praktycznie jedynym powodem, aby na nim przebywać.
Tak więc Facebook realizuje postulaty Metaversum, w którym będzie można tworzyć liczne awatary. Z perspektywy twórcy myślę, że to zmiana w dobrym kierunku. To się na przykład sprawdza na Instagramie, gdzie ludzie mają prywatne profile i możliwość tworzenia treści tylko dla bliskich. Zobaczymy jednak, czy te zmiany przełożą się rzeczywiście na większe zasięgi dla twórców, którzy w tym momencie mają na Facebooku bardzo ograniczone pole od popisu, zwłaszcza jeśli chcą zaczynać od zera.

