Ostatnio mój profil @mocno_biz został wybrany do testowania nowego, pionowego wyglądu feedu na Instagramie. Po chwili sprawdzania, jak działa ta zmiana, wiedziałem, że to kompletny game changer. Najprościej mówiąc Instagram = TikTok. Czy to już całkowite zmiany na Instagramie? Co dalej?
Adam Mosseri ogłosił testy nowego wyglądu Instagrama
„Próbujemy dowiedzieć się, jak rozwijać Instagram w świecie, w którym coraz więcej osób będzie stawiało na urządzenia mobilne”
– powiedział CEO Instagrama Adam Mosseri. Na swoim profilu ogłosił, że video odgrywa coraz większą rolę w naszym codziennym życiu. Niezależnie od tego, co opowiada, nadchodzące zmiany to niemal klon TikToka. Meta zauważuła, że rolki stanowią już ponad 20% czasu, jaki ludzie spędzają na Instagramie. Widząc to, popychają dalsze zmiany w kierunku zwiększania popularności rolek.
To nie jakiś dodatek lub ulepszanie algorytmu – to całkowite zmiany zmiany na instagramie
Chciałbym powiedzieć, że to tylko drobna zmiana i nie musimy nic w związku z tym robić, ale po paru godzinach testów widzę, że ta zmiana jest kolosalna i sprawia, że praktycznie tylko format video będzie miał sens na tej platformie. Dlaczego? Nowy feed zbudowany jest tak, że jedynie środkowa część jest w pełni czytelna. Dolną część treści przykrywa czarny gradient, tekst oraz naklejki komentowania, lajkowania i udostępniania. Sprawia to, że jeśli tworzysz treści typu zdjęcia, obrazy, grafiki, infografiki lub inne statyczne formaty jak na przykład treści edukacyjne, to wszystko, co znajduje się od mniej więcej 40% treści w dół będzie nieczytelne.
Dlatego jeśli zastanowić się dłużej, to platforma po tych zmianach nie będzie tak, jak pierwotnie była do tego stworzona, platformą do zdjęć, a drugim TikTokiem. Dlatego fotografowie, artyści, graficy i wszyscy miłośnicy karuzel i statycznych formatów łapią się za głowę i zadają sobie pytanie “co zrobić?”
Reakcje społeczności na zmiany wyglądu feedu na Instagramie
Po samych komentarzach ludzi na pod filmikiem Adama Mosseri widać, że zmiana chyba nie za bardzo podoba się społeczności Instagrama. Może być też tak, że największy sprzeciw wyrażają przeciwnicy tych zmian, a pozostali po prostu milczą… Niemniej najpopularniejsze komentarze są zdecydowanie negatywne.

Czy zmiana wyglądu Instagrama jest pewna?
Mosseri poprosił użytkowników o brutalnie szczere opinie na temat testu, aby pomóc Instagramowi zdecydować, czy udostępnić go wszystkim użytkownikom. Ludzie z Mety na pewno widzą, że grupa docelowa TikToka (Gen Z), aktualnie wobec społeczności Instagrama ma stosunkowo niską siłę nabywczą, ALE za kilka zacznie pracować i będzie dysponować większą gotówką. Przyzwyczajeni do krótkich, TikTokowych filmików będą tego samego oczekiwać od Instagrama. Z drugiej strony negatywne reakcje i potencjalny odpływ użytkowników Instagrama może skutecznie zahamować konformistyczne zapędy właścicieli Insta. Zmiany więc według mnie nie są pewne, ale fakt, że trwają już testy sprawia, że są bardzo możliwe.
Co jeśli Instagram zmieni się w TikToka?
Ostatecznie zmieni się tylko format, który będzie trzeba opanować i strategia dystrybucji treści. Zawsze powtarzam, że Instagram, TikTok czy inne Social Media, to tylko narzędzia. Cała zabawa w marketing to budowanie świadomości marki w głowach odbiorców. Warto zacząć na przykład od ustalenia archetypu swojej marki.
Budowanie marki w internecie można robić za pomocą video, ale też obrazów statycznych. Opcji jest wiele. Gdy Instagram zamieni się w TikToka dalej będziemy musieli tworzyć wartościowe treści, przykuwające uwagę nagłówki, kreować chwytliwe i angażujące tematy. Od ponad 50 lat nic w marketingu się nie zmieniło i ja jestem spokojny, o to, że pomogę wszystkim zainteresowanym dostosować się do tych zmian bez większych strat.
Content is the king.
A tutaj znajduje się link do wystąpienia Adama Mosseriego.
A co Ty myślisz i zmianach na Instagramie?


Na Insta spędzam i tak niewiele czasu przeglądać feed, a jak zmieni się w TikToka to już zupełnie z niego zrezygnuję. Tak duża ilość krótkich, dynamicznych filmików po 5 minutach sprawia, że kręci mi się w głowie. Chyba wolę zrezygnować z Insta niż za kilka lat zachorować na epilepsję :D.