Kaizen, czyli jak prowadzić biznes bez nadmiaru stresu

Jak podchodzisz do rozwijania własnego biznesu? Jest to dla Ciebie wielkie przedsięwzięcie, w którym każdego dnia trzeba stawiać czoła przeciwnościom losu i walczyć o przetrwanie czy raczej sytuacja, którą traktujesz jak okazję do zdobywania nowych doświadczeń? Szukasz wymówek i usprawiedliwień kiedy coś pójdzie nie tak czy starasz się zapanować nad psychicznym napięciem, które – bądźmy szczerzy – co jakiś czas daje o sobie znać? Metoda Kaizen pozwoli Ci ograniczyć stres i nie panikować gdy zdarzy się niepowodzenie.

Metoda Kaizen – o co w tym chodzi?

Zmiana sposobu myślenia o wyzwaniu jakim jest prowadzenie biznesu to pierwszy krok do zapanowania nad stresem. Jeśli do tej pory myślałeś o tym jak o wielkim, męczącym przedsięwzięciu, spróbuj potraktować rozwijanie swojej działalności jako sekwencję konkretnych rzeczy do zrobienia, które pozwolą Ci każdego dnia udoskonalać to nad czym pracujesz. Metoda Kaizen polega bowiem na dokonywaniu zmian przez małe ulepszenia. Takie podejście do sprawy jest przydatne nie tylko w biznesie, ale też w życiu codziennym. Im mniej napinki, chaosu w działaniach, tym większy spokój i poczucie kontroli.

Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio dla Pexels

Na niepowodzenia spójrz z innej perpektywy

To niesamowite jak bardzo ludzie boją się porażki. Za wszelką cenę próbują uniknąć jakichkolwiek niepowodzeń, trudno im pogodzić się z wszelkimi niedoskonałościami. A co mówi metoda Kaizen?

  • Problemy stwarzają możliwości.
  • Działaj z tym co masz.
  • Wypuść coś niedoskonałego, zbierz informację zwrotną i skoryguj.
  • Bądź otwarty na zmianę, nie trzymaj się kurczowo jednego sposobu myślenia.
  • Proste, możliwe do wdrożenia rozwiązania są lepsze niż doskonałe.
  • Błędy naprawiaj na bieżąco. Nierozwiązane problemy mogą negatywnie wpłynąć na pozostałe elementy systemu.
  • Nie szukaj usprawiedliwień, myśl, jak coś zrobić, a nie dlaczego nie można tego zrobić.
  • Porażki są raczej materiałem do pracy, a nie powodem do rozpaczy.
Zdjęcie autorstwa VAZHNIK dla Pexels

Dlaczego małe cele są lepsze niż dalekosiężne plany?

Byłeś/aś kiedyś na diecie redukcyjnej? Jak myślisz: łatwiej byłoby Ci wytrwać w postanowieniu gdybyś z góry założył(a), że redukcja ma trwać pół roku czy stawiając przed sobą cel utrzymania deficytu kalorycznego tylko przez miesiąc, ale powtarzając to zadanie kilkukrotnie? Niech zgadnę, wybierasz opcję nr 2? To zrozumiałe: mniejsze cele wzbudzają mniejszy lęk przed porażką, co pozwala w większym stopniu skupić się na wykonaniu zadania. Z kolei duże cele potrafią człowieka sparaliżować i spowodować, że nie zrobi on ani kroku naprzód.

Umówmy się, że od teraz:

  • dzielisz realizację swojego biznesplanu na etapy,
  • etapy dzielisz na działania,
  • działania dzielisz na konkretne kroki i konsekwentnie je realizujesz.

Gdy organizm czuje się zagrożony (a takim zagrożeniem jest dla niego np. postawienie przed sobą dużego celu) uaktywnia się machanizm “uciekaj albo walcz”. Lęk powoduje, że ograniczony jest nasz dostęp do kory mózgowej. Natomiast w sytuacji kiedy kroki do celu są odpowiednio małe, lęk nas nie paraliżuje, a my możemy w pełni korzystać z naszych umysłowych zdolności np. kreatywności. Na takim właśnie założeniu opiera się metoda Kaizen. Rozwijaj biznes rozsądnie – nie nakładaj na siebie niepotrzebnej presji, raczej bądź konsekwenty w realizowaniu małych kroków przybliżających Cię do celu.

Dodaj komentarz

Pobierz bezpłatny mini poradnik!

4 proste kroki, aby zwiększyć liczbę obserwujących na Instgramie.

Dodano do koszyka.
0 produktów - 0,00